<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4609872018617095779</id><updated>2011-07-28T22:47:09.277-07:00</updated><title type='text'>Świat dziecka</title><subtitle type='html'>Jest to przestrzeń zajęta przez szereg myśli i zapytań. Miejsce, w którym można się zastanowić, jak również wypowiedzieć. Świat widziany oczami dziecka? Nie, na pewno nie:). Jest to Wasz świat, Nasz świat.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Świat dziecka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03709789084099457204</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='18' src='http://3.bp.blogspot.com/_0RX58AjKhAE/Sus6kOJZEuI/AAAAAAAAABY/fHK6bG2FSOg/S220/DSC02654.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>4</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4609872018617095779.post-5969076615150120650</id><published>2009-12-28T03:24:00.000-08:00</published><updated>2009-12-28T03:24:42.958-08:00</updated><title type='text'>Wspomnienia zapomniane, ale zachowane</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy jest się małym dzieckiem, a mam na myśli lata dzieciństwa spędzone na podwórku, tak naprawdę nie zwraca się dogłębnie uwagi na otoczenie, może inaczej..... rejestrujemy każdy szczegół naszego otocznia, ale rejestracja ta nie jest w pełni świadoma, jako dorośli ludzie wyłapujemy większość informacji z tego procesu jednakże nie w całości. Może to straszne, ale tak naprawdę, dziecko jako młode, poddaje obserwacji swoje otoczenie by przeżyć, by uchronić swe wątłe życie przed śmiercią i wszystko co dzieje się w jego umyśle ukierunkowane jest właśnie na to działanie (no prawie - jest jeszcze kwestia jedzenia i innych takich).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jako niemowlę spędzamy czas na śnie i jedzeniu. Skutkiem tego rośniemy i rozwijamy się. Rozwój błyskawiczny, młody organizm stara się w jak najszybszy sposób doprowadzić do przetrwania, a tym samym do przedłużenia gatunku. Gdy już osiągamy pułap na tyle wysoki by dać sobie rade zaczynamy świadomie przetwarzać informacje z zewnątrz. Dlatego większość naszych wspomnień, tych z lat dzieciństwa, pochodzi z okresu przedszkolnego ewentualnie szkolnego (zdarza się, że pamiętamy coś z wcześniej, ale to rzadkość).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cały ten system daje złudne wrażenie. Ktoś może, po przeczytaniu tego, stwierdzić - w takim razie nie ma się czym przejmować, gdy dziecko przeżyje coś strasznego bądź traumatycznego w tym czasie. Nic bardziej mylnego. Faktem jest, że nasza świadomość wypiera co straszniejsze sytuacje i przerzuca je za granice (podświadomość), w między czasie powstają systemy szybkiego reagowania, pomagające w przyszłości przetrwać daną sytuacje i system maskowania, to dzięki niemu nie pamiętamy. Wszystko fajnie i sprawnie z tym, że nic nie pozostaje bez śladu. Maskowanie pozwala człowiekowi zapomnieć (na jakiś czas), ale nie pomaga poradzić sobie z emocjami, które w danej sytuacji powstały, skutkiem czego sprawa zostaje do rozwiązania na później, czyli do czasu gdy będziemy sobie w stanie psychicznie dać radę, ale to już inna bajka, o której kiedyś na pewno opowiem ;).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4609872018617095779-5969076615150120650?l=dziecka-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/feeds/5969076615150120650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/12/wspomnienia-zapomniane-ale-zachowane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/5969076615150120650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/5969076615150120650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/12/wspomnienia-zapomniane-ale-zachowane.html' title='Wspomnienia zapomniane, ale zachowane'/><author><name>Świat dziecka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03709789084099457204</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='18' src='http://3.bp.blogspot.com/_0RX58AjKhAE/Sus6kOJZEuI/AAAAAAAAABY/fHK6bG2FSOg/S220/DSC02654.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4609872018617095779.post-2539291943431724052</id><published>2009-11-18T08:01:00.000-08:00</published><updated>2009-11-18T08:18:45.993-08:00</updated><title type='text'>Wpadki przypadki</title><content type='html'>- Kochanie coś jest nie tak!?&lt;br /&gt;- Nie wygodnie Ci?&lt;br /&gt;- Nie, nie o to chodzi, tylko chyba coś zgubiłeś, Bo tak inaczej czuje. &lt;br /&gt;- O k...wa!!! Gdzie ona jest??!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z reguły bywa tak, że się nie spodziewamy, nie planujemy, mamy w zamyśle, ale jeszcze nie teraz. A tu niespodzianka. Po 9 miesiącach mamy takie maleństwo, które potrzebuje całe mnóstwo opieki i miłości.&lt;br /&gt;O dziwo jest kilka stylów wpadania, jeżeli można tak napisać. &lt;i&gt;Wpadki przypadki &lt;/i&gt;zdarzają się, gdy nie planujemy, nie chcemy, zabezpieczamy się, a mimo wszystko jakimś zrządzeniem losu.... No i oczywiście &lt;i&gt;tradycyjne wpadki&lt;/i&gt;, które najczęściej wynikają z "chwilowego" zaćmienia umysłu. Jakkolwiek by nie było wpadka to wpadka i zawsze jest to niespodzianka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dlaczego tak właściwie o tym pisze ktoś mógłby zapytać? A dlatego że te maleństwa w Waszych brzuszkach, moje drogie, bardzo dobrze wiedzą czy są chciane czy nie. Nie mam tu na myśli &lt;a href="http://www.urwis.pl/dzieci/76.html"&gt;okresu embrionalnego&lt;/a&gt;, no bo ciężko by było żeby coś, że tak się wyrażę, co nie ma układu nerwowego mogło odczuwać. Choć i tu zdania są podzielone. Tak więc jest sobie istotka, która jeszcze nie oddychając &lt;a href="http://ciazaporod.pl/ciaza_ciaza_i_psychologia_artykul,4416.html"&gt;czuje &lt;/a&gt;ciepło, słyszy Wasz głos (tatusiowy głos też, tylko musi mówić do brzuszka), odczuwa głód, potrafi ssać palca. I ta istotka czuje wszystko to co my, może nie dosłownie. Choć jak się tak głębiej zastanowić to w sumie ile razy mieliście słuszne wrażenie, że ktoś na Was patrzy. A dziecko ile razy poczuje się nie chciane, ile razy będąc w brzuszku może usłyszeć " to nie moje dziecko!!!", " nie chce tego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieci nie proszą się same na świat, a są na nim nie od momentu narodzin, ale od &lt;a href="http://www.antykoncepcja.com.pl/article2_1.htm"&gt;momentu poczęcia&lt;/a&gt;. I wszystko od tej chwili ma wpływ na to jakie to dziecko będzie. I nawet jeżeli nie zamierzacie zatrzymać tego szkraba tylko oddać, zasługuje ono na miłość i szacunek od samego początku. Nawet od tego przypadkowego. Sami byśmy chcieli tego dla siebie, gdybyśmy mieli wybór.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4609872018617095779-2539291943431724052?l=dziecka-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/feeds/2539291943431724052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/11/wpadki-przypadki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/2539291943431724052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/2539291943431724052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/11/wpadki-przypadki.html' title='Wpadki przypadki'/><author><name>Świat dziecka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03709789084099457204</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='18' src='http://3.bp.blogspot.com/_0RX58AjKhAE/Sus6kOJZEuI/AAAAAAAAABY/fHK6bG2FSOg/S220/DSC02654.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4609872018617095779.post-318622715172216963</id><published>2009-11-01T12:47:00.000-08:00</published><updated>2009-11-02T10:04:05.234-08:00</updated><title type='text'>O robieniu dzieci</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pisząc o dzieciach nie mogę pominąć tak ważnego tematu jakim jest łączenie dwóch komórek w jedną. W tym przypadku matematyka poniosła klęskę, a prawa logiki nie mają swego zastosowania, choć bywają wyjątki (każdy wyjątek potwierdza teorie). Czemu? Jak wiadomo wszem i wobec 1+1=2. Jednakże przy tego rodzaju ciężkiej pracy komórka nr 1 + komórka nr 2 = ?, no właśnie. W tym przypadku sami lekarze niejednokrotnie są zaskoczeni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Technik jest wiele na jeźdźca,pozycja klasyczna, na pieska, na żabkę i łyżeczkę ;). Jednak nie jest to tak ciekawe jak okoliczności w jakich dziecko się pojawia. A mamy do wyboru: wpadkę, kalendarzyk małżeński, większą imprezę, świadomy wybór, itp. Zacznę od mojego ulubionego &lt;a href="http://www.embrion.pl/npr/"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;kalendarzyka małżeńskiego&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; (metoda objawowo-termiczna Roetzera). Tak zwane naturalne planowanie rodziny opiera się poniekąd na byciu diagnostą dla siebie samego. Patrzymy na rodzaj śluzu, temperaturę, którą trzeba zmierzyć w odpowiednich okolicznościach i na wiele innych objawów naszego kobiecego organizmu, aby stwierdzić czy to ten wyjątkowy dzień. Przy "planowaniu" dziecka, można tę formę wspomagania pracy nad potomkiem uznać, jak najbardziej za właściwą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdarza się jednak, iż kalendarzyk, jest stosowany jako forma antykoncepcji. I tu wróżenie z fusów jest najlepszym przykładem działania tej metody. A wygląda to następująco. Patrzymy do szklanki bądź filiżanki z fusami i .... będę bogata, on mi się oświadczy, będę miała piękny dom i nie zajdę dziś w ciążę :). a za jakiś czas "kochanie okres mi się spóźnia!!!". Niech mi ktoś wyjaśni. Skoro nie chcecie mieć dziecka (bo do tej roboty trzeba dwóch robotników), nie chcecie pakować się w pieluchy i wstawać w nocy co parę godzin, dlaczego stosujecie metodę naturalnego planowania rodziny? Już sama nazwa wskazuje na fakt, iż macie zamiar planować powiększenie rodzinki o kolejną osobę, a nie zapobiegać jej przybyciu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ktoś mógłby się przyczepić, że może planować rodzinę, ale nie koniecznie teraz. Zgadzam się jest wiele takich osób, ale z całą pewnością, stosując kalendarzyk, nie macie na myśli odległych lat świetlnych ;), a jedynie czas do najbliższej miesiączki, kiedy to może się okazać, że za około 9 miesięcy będzie Was więcej. Można oczywiście założyć, że tak się nie stanie i grać dalej w rosyjską ruletkę. Jak to się mówi kto nie ryzykuje, ten nie ma ;).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4609872018617095779-318622715172216963?l=dziecka-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/feeds/318622715172216963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/11/o-robieniu-dzieci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/318622715172216963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/318622715172216963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/11/o-robieniu-dzieci.html' title='O robieniu dzieci'/><author><name>Świat dziecka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03709789084099457204</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='18' src='http://3.bp.blogspot.com/_0RX58AjKhAE/Sus6kOJZEuI/AAAAAAAAABY/fHK6bG2FSOg/S220/DSC02654.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4609872018617095779.post-5271997982683098840</id><published>2009-10-30T11:57:00.000-07:00</published><updated>2009-11-02T10:02:29.217-08:00</updated><title type='text'>Tabula rasa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Patrząc na niemowlę zastanawiam się czasem, w jakim stopniu to, co się dzieje wokół niego zostanie wpisane w jego pamięć, jak duży wpływ będzie to  miało na jego życie i pojmowanie świata. Wierze w to, że wszystko co robimy świadomie, bądź nie, ma wpływ na kształt przyszłego człowieka, choć z tymi doświadczeniami to naprawdę różnie bywa :\.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdyby tak założyć, że dziecko od zawsze miało tylko i jedynie pozytywne bodźce, że nigdy nie doświadczyło złego tego świata? Z pewnością nie byłby taki człowiek przystosowany do życia w społeczeństwie, na pewno nie radziłby sobie z tymi wszystkimi grzechami naszego świata. Nie byłby społecznie przystosowany. Dziecko otrzymuje te bodźce miarowo, więc ma czas, na przystosowanie się, na uodpornienie i wykształcenie jakiegoś sposobu na przetrwanie danego stanu. Prawdą jest, że takie bodźce dziecko otrzymuje już w okresie prenatalnym (czyli już w brzuszku mamy), a jest nim chociażby tak dobrze znane nam uczucie głodu. Dzięki temu organizm dziecka produkuje substancje, które wysyłane są matce, której ciało odbiera i samo zaczyna pracować nad zaspokojeniem potrzeb dziecka. Nie chce tu wspominać o momentach nadużywania alkoholu, narkotyków, bądź innych używek w tym czasie. Co może czuć dziecko? Czy boli? O tym innym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do naszego wyjątkowego przypadku, że tak napisze, ukształtowanego idealnie. Jaki by był? Co czuł? Jak myślał? Czy jest to w ogóle możliwe? Sądzę, że człowiek taki już w momencie spotkania z drugim człowiekiem odbiera jakieś negatywne bodźce. Mimika tego drugiego, jego wygląd zapach, dźwięk głosu, a zwłaszcza to co mówi, może wywołać niemiłe odczucia. Ponadto prowokuje tok myślenia u naszego przypadku, który nie koniecznie musi być ładny i kolorowy. Tak więc, mamy niemowlę - rodzic, w takim przypadku myśli: mam tu czystą kartkę, którą muszę wychować, nie hodować. A tak naprawdę ta, czysta kartka ma już parę linijek historii i to nie koniecznej pisanej kolorowym długopisem. Świadomość tego, iż kształtujemy tego człowieczka już w brzuszku, zmienia wiele. Prosty przykład na to jak negatywne bodźce kształtują niemowlę może być &lt;a href="http://www.biomedical.pl/ciaza/fas-zespol-alkoholowy-plodu-fetal-alcohol-syndrome-39.html"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;FAS&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;, dotykająca wiele dzieci w naszym malutkim kraju.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4609872018617095779-5271997982683098840?l=dziecka-swiat.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/feeds/5271997982683098840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/10/tabula-rasa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/5271997982683098840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4609872018617095779/posts/default/5271997982683098840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dziecka-swiat.blogspot.com/2009/10/tabula-rasa.html' title='Tabula rasa'/><author><name>Świat dziecka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03709789084099457204</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='18' src='http://3.bp.blogspot.com/_0RX58AjKhAE/Sus6kOJZEuI/AAAAAAAAABY/fHK6bG2FSOg/S220/DSC02654.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
